Duże,
ciemnozielone liście jarmużu pamiętam z dzieciństwa wyłącznie
jako częstą dekorację garmażeryjnych półmisków. Ich
użyteczność estetyczna była duża, bo liście te więdną powoli
i gdy galaretka z nóżek lub sałatka jarzynowa wyglądały już na
mocno zmęczone życiem, to jarmużowa dekoracja prezentowała się
jeszcze jędrnie i zachęcająco, wyraźnie podnosząc średnią
świeżość półmiskową. Nikt wówczas niestety jarmużu nie
jadał, a nawet wydaje mi się, że uważany był za niejadalny –
twardy, gorzki i łykowaty. Na wiele lat jarmuż zniknął z naszego
życia, by znów pojawić się na lokalnych bazarkach jako zdrowa
nowinka.
Tymczasem
jarmuż jest jedną z najstarszych odmian kapusty, znaną i popularną
w Europie już w okresie starożytności. Jest rośliną bogatą w
mnóstwo minerałów, błonnika, antyoksydantów i witamin. Nie tylko
nie jest niejadalny, ale przeciwnie – warto go jeść. Ze względu
na dość grube, mocno unerwione liście, najsmaczniejszy jest jarmuż
krótko obgotowany na parze, duszony lub przesmażony – po obróbce
termicznej liście jarmużu miękną i stają się dużo
delikatniejsze. Jeśli nie chcemy tracić żadnych cennych składników
odżywczych zgromadzonych w tym warzywie i zamierzamy spożywamy go
na surowo, wówczas należy pozbyć się twardych i dość łykowatych
nerwów z liści, a resztę pokroić w wąskie paseczki – będzie
to świetny dodatek do naszych surówek i wartościowa zielona
posypka do zup, gulaszy, kanapek oraz odżywczy składnik zielonych
coctaili.
Późną
jesienią jest właśnie sezon na jarmuż – to warzywo nie boi się
przymrozków, nawet jest smaczniejsze i delikatniejsze, gdy zaczeka
na polu na pierwsze oznaki zimowej pogody lub poleży w naszych
zamrażarkach. Poszukajcie go na pobliskich bazarkach!
Warto
również sięgać po jarmuż ze względu na dużą zawartość
wapnia – aż 150 mg w 100 g oraz inne minerały przywracające
równowagę kwasowo-zasadową: potas i magnez. Alkalizujące liście
jarmużu bogate w wapń to naturalny sposób na mocne kości i zdrowe
zęby!
Sulforafan
znajdujący się w jarmużu to aktywny biologicznie pogromca
bakterii, naturalny antybiotyk działający przeciwzapalnie i
przeciwnowotworowo. Wraz z witaminą C wzmacnia siłę i skuteczność
układu odpornościowego.
Składniki:
- 10 liści jarmużu
- 1 średnia cebula
- 2 ząbki czosnku
- 1 czerwona papryczka chilli
- 1 łyżka oliwy lub oleju
kokosowego
- świeży koperek do
dekoracji
- sól i pieprz do smaku
- Bardzo dokładnie umyj i
odsącz liście jarmużu.
- Oderwij miękkie części
liści od łodygi. Jeśli chcesz wykorzystać całość – pokrój
drobno łodygę i osobno poszatkuj liście. Jeśli wolisz
delikatniejszą wersję – użyj tylko zielonych części liści, a
łodygi wyrzuć.
- Na rozgrzany olej wrzuć
pokrojoną w drobną kostkę cebulę oraz papryczkę chilli. Krótko
przesmaż na złoty kolor i dodaj same łodygi.
- Duś kostkna wolnym ogniu
ok. 10 minut, a następnie dodaj zielone liście jarmużu. W miarę
potrzeby, podlej odrobiną wody, mieszaj całość od czasu do
czasu. Duś bez przykrycia do miękkości lub al dente – jak
lubisz.
- Na zakończenie dodaj
zmiażdżone ząbki czosnku, dopraw solą i pieprzem. Udekoruj
świeżym koperkiem.
Całość ma 365 kcal i starczy na 4 spore porcje po 91 kcal.
P.S. Surowego jarmużu w dużych ilościach powinny unikać osoby z niedoczynnością tarczycy, ponieważ goitrogeny zawarte w świeżych liściach utrudniają przyswajanie jodu z pożywienia. Gotowanie (najlepiej bez przykrywki) na szczęście unieszkodliwia większość goitrogenów.
P.S. Jarmuż zawiera szczawiany, więc osoby chore na kamicę nerkową powinny dawkować sobie jarmuż z umiarem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz