środa, 24 września 2014

Jesienna odporność

Pierwszy dzień jesieni uświadamia nam, że nieodwołalnie zbliża się czas pluchy, szarugi i fali przeziębień. Już od miesiąca atakują nas reklamy telewizyjne syropów na kaszel, gripexów i rutinoscorbinów, a będzie tego ich jeszcze więcej. Co roku ta sytuacja się powtarza i co roku zadajemy sobie pytanie, jak skutecznie wzmocnić naszą odporność?
Układ odpornościowy (immunologiczny) to cały system rozmaitych „narzędzi”, przy pomocy których nasz organizm ma skutecznie obronić się przed inwazyjnym działaniem rozmaitych czynników patogennych: bakterii, wirusów, robali, grzybów, komórek nowotworowych. W różnych narządach i tkankach (grasica, śledziona, migdałki, węzły chłonne, tkanka łączna, jelita, wyrostek robaczkowy, szpik kostny) rozmieszczonych w całym naszym ciele produkowane są wyspecjalizowane komórki, które rozpoznają „agresora”, unicestwiają go i usuwają z organizmu. Możemy sporo zrobić, aby ten system działał sprawnie. Nasza odporność kształtuje się pod wpływem warunków, w jakich dorastamy i przebywamy, rzutują na nią różnorodne czynniki: dieta, aktywność fizyczna, poziom stresu, obciążenie organizmu, alkohol i inne substancje toksyczne, zanieczyszczenie środowiska, poziom higieny. Na większość z nich na szczęście mamy wpływ, więc dlaczego by z tego nie skorzystać?
Jesienna dieta to bardzo dobry i naturalny sposób na podkręcenie odporności organizmu. Mamy wielki wybór świeżych owoców i warzyw z lokalnych upraw. W tym momencie mają maksimum wartości odżywczych: są dojrzałe i krótko czekają od momentu zbioru do naszego spożycia. To ma zasadnicze znaczenie dla ilości witamin i minerałów zawartych w ich miąższu. Niestety, kluczowa dla naszej odporności witamina C jest bardzo nietrwała – szybko się utlenia pod wpływem światła, powietrza i temperatury. Magazynowanie owoców i warzyw powoduje istotne straty ich walorów odżywczych z każdym kolejnym upływającym miesiącem. Korzystajmy więc z jesiennych straganów! 

Komponując menu wzmacniające naszą tarczę immunologiczną powinniśmy zwrócić szczególną uwagę, aby nie zabrakło na naszym talerzu witaminy C oraz cynku, a także żelaza, kwasu foliowego, witamin A, E i D oraz selenu. Niezbędne jest także dostarczanie nienasyconych kwasów tłuszczowych z grupy omega-3 oraz białka, koniecznego do budowy silnych komórek układu odpornościowego (leukocyty, przeciwciała). Skąd czerpać te niezbędne składniki? Z natury czy z apteki?
Zdecydowanie wygrywa Natura! Naturalne witaminy i związki mineralne, czyli te, które występują w nieprzetworzonym pożywieniu są na ogół najbezpieczniejsze i najlepiej przyswajalne przez człowieka. Nasz organizm je rozpoznaje i potrafi wykorzystać we własnych procesach metabolicznych. Problemem jest ilość i jakość naturalnych produktów żywnościowych, które musielibyśmy dziennie spożywać, by pokryć nasze dobowe zapotrzebowanie np. na witaminę C. Wiadomo z badań, że w miarę rozwijania produkcji żywności (skala i wydajność) jej wartość odżywcza maleje, a rosną zagrożenia zdrowotne. Uprawy i hodowla na skalę przemysłową sprawia, że produkty żywnościowe są coraz uboższe w witaminy i minerały. Przetwarzanie żywności przez przemysł spożywczy dodatkowo ją zuboża - mamy więc wokół siebie dużo jedzenia, ale bardzo jałowego.
Niestety, jeśli wierzymy, że przykładowy Rutinoscorbin czy witaminy Centrum dodane do codziennej diety rozwiążą nasze problemy, to jesteśmy w dużym błędzie. Nadzieje, jakie ludzkość pokładała w syntetycznie produkowanych preparatach witaminowych, okazały się błędem. Nie umiemy, mimo coraz większych postępów nauki i technologii, dobrze podrobić Natury. Ten sam wzór chemiczny to jeszcze nie wszystko! Naturalne i syntetyczne witaminy nie działają na nasz organizm tak samo. Syntetyczne witaminy produkowane m.in. z pochodnych ropy naftowej mogą nam szkodzić i naprawdę szkodzą! Wiemy to już od dawna, ale nikt (a szczególnie producenci tych preparatów) nie jest zainteresowany w upowszechnianiu tej wiedzy. Przeciwnie, jesteśmy utwierdzani w przekonaniu, że witaminy syntetyczne z apteki pomogą wzmocnić nasz organizm. 
Czy każdy suplement witaminowo-mineralny jest zły? Oczywiście, że nie. Trzeba poświęcić sporo czasu na poczytanie o ich składzie i produkcji, ale to się opłaci. W morzu najróżniejszych specyfików są preparaty bazujące na naturalnych surowcach, pozyskiwanych z kontrolowanych upraw, produkowane w technologiach zapewniających minimalne straty z natury.
Nie ma dróg na skróty. Budowanie odporności immunologicznej to ciągły i wielotorowy proces.

Jedynym rozsądnym postępowaniem wzmacniającym nasz system odpornościowy jest:
  • komponowanie urozmaiconych posiłków w oparciu o możliwie dobre jakościowo, mało przetworzone produkty żywnościowe z zasadniczą przewagą warzyw i owoców oraz dodatkiem białka, kwasów tłuszczowych omega-3 i niezbędnej porcji węglowodanów;
  • wprowadzenie do diety produktów mających szczególne właściwości wspomagające walkę z chorobotwórczymi drobnoustrojami np. miodu manuka czy oleju kokosowego;
  • wspomaganie rozwoju prawidłowej flory bakteryjnej jelit poprzez jedzenie naturalnych kiszonek (kapusta, ogórki) i fermentowanych napojów mlecznych (jogurty, kefiry) oraz suplementów błonnikowych i zawierających szczepy bakterii probiotycznych;
  • uzupełnianie diety witaminowymi i mineralnymi suplementami pozyskiwanymi z naturalnych składników, przede wszystkim o witaminę C i cynk oraz żelazo i selen;
  • szczodre przyprawianie potraw „naturalnymi antybiotykami”: cebulą, czosnkiem, bazylią, oregano, szałwią, tymiankiem, imbirem, cynamonem;
  • dbałość o regenerację sił i odpoczynek po wzmożonym wysiłku, długotrwałym stresie lub nadmiernym przeciążeniu organizmu;
  • rekreacja i aktywność fizyczna na świeżym powietrzu, rozsądne hartowanie ciała i rozsądna higiena;
  • nienadużywanie kuracji antybiotykowych oraz ograniczenie kontaktu z używkami i toksycznymi substancjami: alkoholem, tytoniem.
Każdy moment jest dobry by zacząć budować dobrą kondycję naszego organizmu i nigdy nie jest za późno, by ją choć trochę poprawić. Na początek zacznijmy od koszyka pełnego świeżych jesiennych owoców i warzyw... 










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz